Patenty - czy muszą być obowiązkowe? styczeń 2005 r.
Dyskusje na temat naszych żeglarskich "patentów" można zaliczyć do tematów dyżurnych. Wracają na naszą grupe kilka razy do roku. Najczęściej są rozpoczynane przez nowych grupowiczów i wywołują długotrwałe dyskusje. Jest grono przysięgłych zwolenników jak i przeciwników obowiązkowości patentowania. Cechą charkterystyczną zarówno przeciwników jak i zwolenników obowiązlowości patentów jest to że nie kwestionują potrzeby, a wręcz domagają się posiadania rzetelnej wiedzy i praktyki żeglarskiej u wszystkich prowadzących jachty zarówno na śródlądziu jak i na morzu. Szkolenia powinny być dobrowolne a ich potrzeba powinna wynikać z potrzeby zdobycia określonej wiedzy a nie z obowiązku posiadania określonego patentu. Nieprawdą jest to co nam zarzucają szkoleniowcy PZŻ że chcemy likwidacji żeglarskich szkoleń i patentów. Jest to bezczelne kłamstwo. Lobby szkoleniowe PZŻ czuje sie zagrożone, zaczynają zdawać sobie sprawę ze słabości szkolenia i nie przystawania programów szkoleniowych do wymagań współczesnych potrzeb.
-- Wypowiedź IŻ: "Zajmuje sie szkoleniem na zeglarza jachtowego i wiem, ze przecietna osoba po dwutygodniowym kursie zakonczonym egzaminem na patent ż j. nie jest w stanie sama poprowadzic jachtu (nawet tego najmniejszego)". -- Wypowiedź absolwenta: "Mam pytanie jak sie plywa na omegach - wlasnie zrobilem patent zeglarski plywalem na lodce szkoleniowej solidnej z dwoma masztami na ktorej bylo zawsze z 8 osob, nie planuje w tym roku wakacji na mazurach ale chcialem w ktorys weekend pozyczyc omege, czy od omegi powinienem zaczac plywanie jak ja mam patent 3 dni a druga osoba nie ma pojecia o zaglach i czy 2 laikow wystarczy i czy jej kurcze nie wywalimy ledwie wyplyniemy co Wy na to". Niestety, tyle może być warty obowiązkowy patent. Te dwie wypowiedzi świadczą o jakości obecnego systemu szkolenia PZŻ w niektórych autoryzowanych przez PZZ ośrodkach szkoleniowych, świadczą o jego przystawaniu do rzeczywistych potrzeb, świadczą też o tym że wiedza posiadacza "kartonika" będącego obowiązkowym patentem żeglarskim wydawanym w majestacie PZŻ i prawa (kolejność nieprzypadkowa) nie zawsze idzie w parze z wiedzą i umiejętnościami. Jeżeli
uważasz że strona może być polecona innym,
kliknij na poniższy baner. |