Surowy boczek (około 0,5 kg),
trochę
kiełbasy,
cebula, czosnek,
przyprawy, piwo,
sól,
odrobina mąki. |
Boczek
kroimy w grube plastry, kiełbasę w kanapkowe plasterki
(oczywiście im
więcej rodzajów mięs tym lepiej, podaję wersję
minimalną) Przyprawione
(papryka-w proszku, pieprz, sól, jarzynka itp.) mięsko
należy smażyć około
10 minut, aż się zarumieni, puści "sok" można dodać odrobinę
oleju (smalcu)
ale niewiele bo boczek i tak się wytopi. Na około 2-3 minuty przed
końcem
smażenia należy dodać pokrojoną 1 cebulę i posiekany 1 ząbek czosnku
(to
ważne, cebula czy czosnek zupełnie inaczej smakują, gdy są gotowane a
inaczej jeśli je smażymy), mięsko trzeba cięgle mieszać aby
się nie przypaliło, ma się zrumienić. Mięsko już nam pięknie
pachnie a my otwieramy piwo
(0,5l) i wlewamy CAŁĄ jego zawartość do garnka (jeśli jest za mało
płynu
dolewamy piwo albo wodę, ale pamiętajmy, nie za dużo, wszak ma
to być
gulasz). Dodajemy pokrojoną cebulę (paprykę jeśli mamy, ja
testowałem bez
papryki) i pod przykryciem, co jakiś czas mieszając, gotujemy nie mniej
niż 25 minut (trzeba uważać żeby się nie przypaliło). Po ugotowaniu,
aby
zagęścić gulasz należy w 0,5 szklanki wody rozpuścić 1-2 czubatych
dużych
łyżek mąki i zawiesinę wlać do gara, ciągle mieszając doprowadzić do
wrzenia.
Jeżeli gulasz jest rzadki, ponawiamy operację z rozpuszczoną mąką. |