Zegrze  <----->  WJM

Rozpoczęcie: 01.1999.  Aktualizacje: 06.2001,  05.2002,  02.2003,  12.04.2003, 09.2007, 18.07.2011.

Przed rozpoczęciem sezonu na naszej grupie często goszczą pytania dotyczące możliwości przeplynięcia z Zalewu Zegrzyńskiego na Wielkic Jeziora  Mazurskic. Są to pytania typu
> Czy jest możliwe   ........?
> Czy ktoś płynął .........  ? 


  1. Wprowadzenie 
  2. Locja Narwi 
  3. Locja Pisy 
  4. Waypointy szlaku 
Szlakiem  wodnym z  Zegrza na Mazury pływam regularnie od 1976 roku. Zarówno w góre odprowadzajac lodki na WJM jak i sprowadzając je na zime na Zalew Zegrzyński.  Wcześniej też kilka razy, na dluższej trasie,  rozpoczynałem z  Puław lub w Puławach kończyłem.
Jest to moim zdaniem najpiękniejszy w Polsce szlak wodny o tej długoci,  na ktorym z przyjemnością można spędzić część urlopu, na którym jeszcze "woda czysta i trawa zielona".  A jakie ryby, ptaki i zwierzęta.  I ludzie żyjący nad rzekami i na nich pracujący są nam życzliwi.
Takich rzek jak Narew i Pisa więcej nigdzie nie spotkasz.

Poniżej przedstawię krótkie odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. 

  1. Stan wody na Narwi w Ostrołęce podawany jest codziennie w  programie I PR o godz 12.  Zdarzylo mi się spływać Venuską przy stanie 60cm jak byłem w Ostrołęce. Woda ciągle opadała.  Było ciężko ale nie beznadziejnie :-).  Koniec lata był upalny i woda byla cieplutka. 
  2. Jacht.  Moim zdaniem każdy jacht śródlądowy wyposażony w odpowiedni silnik pokona tą trase.  Najmniejszym jakim zaliczyłem ten szlak  był  Finn  bez  silnika a  najwiekszą  jednostką demobilowy kuter  i  ponad 20 łodek na holu za sobą.  Najgłebiej siedzącą była GIGA II w wersji z głębokim kilem 80cm.  Mieczowe Oriony, Sportiny, Jaskry, Tanga, Morsy, Tessy,  Oceany,  Pegazy i wszystkie pozostałe przechodzą  bez problemu.  Dlaczego miałyby nie przejść kiedy przechodzą pchacze z barkami i statki "białej floty" z  WJM przechodzące remont  w Płockiej stoczni. 
  3. Silnik.  Przyjąć należy 3-4KM na 1T wyporności. Najmniejszy silnik na jakim przepłynąłem szlak to byl Salut M przy Orionie. Najczęściej pływalem z Wietierokiem 8KM  na Gidze i Venusce i od paru lat na Tohatsu 8 KM. Płynie sie na małym gazie. W "japończykach" gaz ustawia sie między żólwiem a zającem.  Bardzo przyjemnie płynie się na 5KM Tohatsu i Venusce.
  4. Sruba.  O dużym ciągu czyli jak najmniejszym skoku. Śruby o dużym skoku do szybkiego pływania pracują przy naszej prędkości płynięcia z dużym poślizgiem czyli z małą sprawnością. W efekcie rośnie zużycie paliwa. Na całej trasie średnia prędkość nad dnem wychodzi mi  w granicach  5,5km.
  5. Zużycie paliwa na całej trasie wynosi 80-90 litrow dla Wietieroków i 60-70 litrow dla Tohatsu. To zużycie podaje dla zestawu dwu łódek bo prawie zawsze holowałem w gore Oriona lub Omege. Przy wysokiej wodzie jest silny prąd wody i zużycie paliwa może być większe. Przy spływaniu,  płynie się bardzo ostrożnie na minimalnym gazie. Zużycie paliwa wynosi 30l dla Wietieroków i 20l dla Tohatsu.
  6. Czas płynięcia. Moją normą jest wypłynięcie z Zegrza po południu w niedziele i dojście do Piszu w sobote rano. Płynę bez popiechu bo rzeki są piękne, wędkuje  i  nareszcie jestem juz na urlopie. Zdarzyło mi sie wyjść w poniedziałek rano a w środe nocowałem na Kaczorze. Najkrotszy znany mi czas to środa godz 15 z Zegrza i przyjscie do Piszu w piątek na 10. Była to Venuska i Tohatsu 8KM. Wszystko zależy ile godzin dziennie płyniesz. W końcu czerwca noce są krótkie i można długo płynąć. 
  7. Wyposażenie. Niezbędnym na rzekach jest wożenie z sobą czegoś nadajacego się do wbijania w ziemię i cumowania. Może to być śledź od dużego np. wojskowego namiotu, korkociąg do przywiązania psa lub 8mm pręt z stali zbrojeniowej zakończony z jednej strony oczkiem a z drugiej naostrzony. Długość min 50 cm. Taki własny kołek cumowniczy jest też przydatny na jeziorach. 
  8. Linie energetyczne.  Generalną zasadą jest kładzenie masztu a nie zastanawianie sie czy uda sie przejść z postawionym masztem.  Znane są tragiczne wypadki porażeń. Podobnie jest z mostami. 


Waypoint'y szlaku Narwi i Pisy zebrał Krzysztof Kencki


Jak jest na rzekach,  tak jak w poniższej szancie :-))).  Słowa powstały podczas płynięcia z Zegrza na Mazury,  Narwią i Pisą. Autorami słów do melodii "Morskich opowieści"  są Halina i Darek. 

"Rzeki 2001"

Kiedy szliśmy na Mazury
Poprzez rzeki nurt leniwy
To po drodze się zdarzały 
Najróżniejsze dziwy.

Refren:
Hej, Ha - na pych napieraj !
Hej, Ha - złaź do wody !
Bo nie ma nic lepszego 
Od takiej Przygody.

Nasz Komandor chłop morowy
Na bindudze stawiał flachę
Mieliśmy do końca trasy 
Pogodę na blachę.

Ref: Hej, Ha - na pych ......

A pod mostem chwyć gorzałkę
Opij sprawę i podziękuj
Żebyś potem przez mielizny 
Szedł sobie bez leku.

Ref: Hej, Ha - na pych ......
 
 

 

Gdzieś na setnym kilometrze
Była piachu wielka kupa
Lecz nasz sternik ja ominął
No bo nie był dupa.

Ref: Hej, Ha - na pych ......

A nasz dzielny "PRIAP" wspaniały
Chyżo śmigał przez mielizny
Ci co nie szli jego śladem
Dostali wścieklizny .....

Ref: Hej, Ha - na pych ......

Woda zimna jak cholera
Dookoła przejścia nie ma
Przepychamy, czy .... pijemy
Oto jest dylemat.

Ref: Hej, Ha - na pych ......

Gdy się Andrzej urwał z cumy
Po mieliznach szedł jak kaczka
Była dumna z jego sztuki 
Cala nasza paczka.

Ref: Hej, Ha - na pych ......


A pod koniec wielkiej Narwi
Komandor urządził chrzciny
Ci co płyną po raz pierwszy
Wiadro zaliczyli.

Ref: Hej, Ha - na pych ......

Zaś na Pisie karuzela
Za zakolem znów zakole
Jak dopadnę kartografa
To mu .....tralalalala.

Ref: Hej, Ha - na pych ......

A wieczorem jest ognisko
Jest wódeczka i są żarty
A do tego wszyscy razem 
Wyśpiewują szanty.

Ref: Hej, Ha - na pych ......

Pora kończyć te piosenkę
Bo wpływamy na Mazury
Za co teraz wznieśmy razem
Kielichy do góry.

Ref: Hej, Ha - na pych ......

Szlak Narwi i Pisy polecam wszystkim.
Narew
Pisa