|
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Jeszcze dwa miesiące temu , kiedy pierwszy raz w życiu stanąłem na pokładzie jachtu , wody morskie były dla mnie czymś bardzo odległym i nierealnym . Teorii żeglowania nauczyłem się z książek i czytając forum internetowe . Dwa miesiące temu wszedłem na pokład, własnoręcznie wyremontowanego, BEZ 2 i rozpocząłem samodzielna naukę na jeziorze Turawskim . Pływam z moją dziewczyna Asią , dla nas nowicjuszy każdy dzień na wodzie jest pasjonujący i niesie nowe wyzwania . Coraz częściej rozmawialiśmy z Asią o morzu i zastanawialiśmy się czy nasz mały Bezik dalby sobie rade z morskimi falami . Szkoda jednak tracić czas na rozmyślania i marzenia , tydzień temu zapakowałem BEZ 2 na przyczepkę i pojechaliśmy z Opola do Pucka . Tak zupełnie bez planów i wcześniejszego rozeznania . Ech tam , raz się żyje , jak się nie uda zwodować jachcika to potraktujemy go jak przyczepę campingowa i skorzystamy z plaż . W Pucku łatwo trafiliśmy do portu jachtowego i z dusza na ramieniu poszedłem porozmawiać z Bosmanem . Bosman okazał się być bardzo sympatycznym człowiekiem i meleksem zawiózł nas na keje by pokazać nasze miejsce miedzy Y bomami . Opłaciłem pobyt za tydzień . Zwodowaliśmy Bezika na slipie i za chwile nasz jachcik kołysał się na fali . ![]() wieczorem , położyliśmy się na kojach i okazało się , ze mimo amplitudy kołysania ponad pół metra nie wypada się na podłogę . Zasnąłem natychmiast . Rano o ósmej obudziły mnie pluskania kormoranów , spaliśmy równo dwanaście godzin ! Prognoza pogody na ten dzień była wprost wymarzona dla nowicjuszy , szybko wypłynęliśmy z portu i manewrowaliśmy blisko plaż , kilkakrotnie sztrandowalismy . Należy tylko omijać wyznaczone kąpieliska bo tam jest zakaz pojawiania się sprzętem pływającym . ![]() ![]() Tydzień żeglowania upłynął nam bardzo szybko , morze nas zafascynowało swoim urokiem i wrócimy tam większym jachtem . Okazało się , ze BEZ 2 radzi sobie na morzu przy wietrze do około 4B . Niestety musze się przyznać , ze łamaliśmy trochę przepisy i odpływaliśmy od brzegu ponad 2 mile morskie ale to wina niedoświadczenia i pięknej pogody. *) pozdrawiamy Sławek Czerwik i Joanna Krysta /wk - cały akwen Zatoki Puckiej jest akwenem treningowym i żadnych przepisów nie łamaliście/ |